W niecodzienny sposób postanowili uczcić dzień swojego patrona Władysława Podkowińskiego uczniowie gimnazjum.
Kasia Murawska, Karolina Suchocka Eliza Sadowska, Radek Przybysz (uczniowie klasy I gimnazjum), oraz Weronika Suchocka, Igor Wiśniewski (uczniowie klasy III gimnazjum) i Piotr Tyczyński (uczeń klasy II gimnazjum), wraz ze swoim opiekunem p. Iwoną Rożej nauczycielką plastyki stawili się w szkole w sobotę 19 października.
Wyposażeni w pędzle, wałki i liczne przybory malarskie, postanowili zamienić szary dotąd korytarz szkolny, w reprezentacyjny dziedziniec Władysława Podkowińskiego.
Zgodnie z planem, ściana o długości 7 metrów, miała zamienić się w galerię obrazów patrona.
I tak po czterech godzinach pracy w centrum pojawił się olbrzymi staw wraz z chłopcem bawiącym się nad brzegiem, a w oddali wiejskie chaty.
Mimo, iż ręce trochę bolały, a dla większości uczniów było to pierwsze malowanie ściany w życiu, zapał nikogo nie opuszczał.
Powstało więc jeszcze, na wzór obrazu Podkowińskiego, pole łubinu, a przed nim droga do szkoły.
Drzwi do stołówki zamieniły się w wejście do chaty, którą domalowano na pierwszym planie.
Ta nietypowa lekcja plastyki wymagała wysiłku i skupienia podczas mieszania barw czy kreślenia perspektywy, jednak humory wszystkim dopisywały.
Zwłaszcza, że dobrym słowem, kanapkami i ciepłą herbatą krzepiła wszystkich p. Dyrektor.
Po ośmiu godzinach pracy uczniowie zmęczeni, lecz dumni ze swego dzieła, jednogłośnie oznajmili, że wrócą nazajutrz aby dopracować szczegóły.
W niedzielne wczesne popołudnie ekipa pojawiła się na szkolnym korytarzu. Dokonano nielicznych poprawek, gdzieniegdzie domalowano trawę i cienie, a przed chatą wymalowano olbrzymi słonecznik.
Wielką niespodzianką byli w niedzielę pierwsi zwiedzający rodzice i uczniowie innych klas. Niektórzy aktywnie włączyli się w dzieło malowania.
W niedzielę praca trwała o wiele krócej i uczniowie po wykonaniu pamiątkowych zdjęć rozeszli się do domów.
Prace na dziedzińcu Podkowińskiego jednak nie ustały, w szkole długo jeszcze paliło się światło.
Nad stawem pojawiło się sitowie, a przestrzeń zawirowała od kolorów i świetlnych punktów na reprodukcjach obrazów mistrza Podkowińskiego.
Druga ściana już po kilku kolejnych godzinach zamieniła się w galerię, a gabloty wypełniły mniej znane reprodukcje artysty.
Kiedy w poniedziałek rano uczniowie ujrzeli swoją szkołę, ze zdumieniem podziwiali reprezentacyjny dziedziniec swojego patrona.
Była to prawdziwa noc cudów u Podkowińskiego.
Dziękujemy panu Jarosławowi Stryjkowi, który nas zainspirował do podjęcia tej inicjatywy oraz panu Pawłowi Tryfonowi, dzięki któremu mogliśmy przygotować tak piękną galerię dzieł Władysława Podkowińskiego.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć: http://zsmokrawies.edupage.org/photos/?photo=album&gallery=32